W "Dżumie" dostrzegam początek niebezpiecznej drogi, na jaką wkroczyliśmy w naszej przygodzie z językiem, by dotrzeć do ślepej uliczki. Cóż bowiem robią bohaterowie Camusa? Oni tworzą językowe światy obronne. Każdy próbuje wznieść przeciw-świat słów zaklinających rzeczywistość, pragnie odnaleźć w nich antidotum na cierpienie i śmierć mieszkańców Oranu.