W latach trzydziestych ubiegłego stulecia, Natalia - żona Gałczyńskiego, przypomina Konstantemu, jego własny - opowiadany jej kilka lat wcześniej - niezwykły sen.
Gałczyński zamyka się w gabinecie i w ciągu kilkudziesięciu godzin powstaje poetycki zapis sennego przeżycia...