|
Aktualności - wydarzeniaRepertuar Spektakle - aktualne- zapowiedzi - archiwum Zespół - dyrekcja- aktorzy sezon bieżący - artyści współpracujący Teatr - Arnold Szyfman- Historia - Wydawnictwa Galerie - spektakle- spektakle archiwalne - aktorzy - teatr - wydarzenia - za kulisami Bilety - Newsletter- informacje dla widzów - plan widowni - rezerwacje - Kasy i BOW - Cennik biletów Kontakt - dane teleadresowe- mapa lokalizacyjna Partnerzy BIP
![]()
Tak, uroczo archaiczny jest Albert Camus; ten wyciszony moralista z dwudziestowiecznej bajki, który wierzył, że ludzkość musi pielęgnować jakiś rodzaj międzyludzkiej utopii. Archaiczny, ale przez to właśnie niepokojąco aktualny, drażniący. W jego "Dżumie" dostrzegam początek niebezpiecznej drogi, na jaką wkroczyliśmy w naszej przygodzie z językiem, by dotrzeć do ślepej uliczki. Cóż bowiem robią bohaterowie Camusa? Oni tworzą językowe światy obronne. Każdy próbuje wznieść przeciw-świat słów zaklinających rzeczywistość, pragnie odnaleźć w nich antidotum na cierpienie i śmierć mieszkańców Oranu. Tak czyni Bernard Rieux, gdy wyznacza sobie rolę kronikarza zadżumionych miesięcy, gdy pieczołowicie zbiera zapiski, dokumenty, świadectwa, które pozwolą mu wyjść poza orbitę własnego "ja" i dać pełny obraz wspólnego koszmaru. Wierzy, że język świadectwa przybliży go do prawdy. Jest uważny i oszczędny; sposób, w jaki opowiada o dżumie, ma dla niego zasadnicze znaczenie.
Mariusz Sieniewicz "Doktor Rieux wybiera małomówność" (z tekstu napisanego do programu przedstawienia)
Materiał video udostepniony dzięki uprzejmości Polskiego Radia http://www.polskieradio.pl/kultura/
Jacek Wakar , Ani słowa o grypie , /Dziennik Gazeta prawna. /, 04.12.2009W przedstwieniu próżno szukać rozległej perspektywy ogarniętego zarazą miasta. Nie ma też sensu oczekiwać spektakularnych efektów, bo ta "Dżuma" chce oddziaływać na widza w całkiem inny sposób. Ogrodz[...] ... |