Jak wam się podoba to jedna z najpiękniejszych i najbardziej błyskotliwych szekspirowskich komedii o miłości. Chciałoby się powiedzieć - komedia romantyczna – opowieść o uczuciach, tych wyidealizowanych, upoetycznionych i tych prawdziwych, które przydają życiu ciepła i nadają mu sens.
Jak wam się podoba to historia o poszukiwaniu szczęścia. Bohaterowie - uciekinierzy i wygnańcy, porzucają życie na dworze by odnaleźć schronienie w ostępach Ardeńskiego Lasu. Dzika puszcza, która miała być miejscem zesłania okazuję się przewrotnie, obszarem wolności, światem lepszym, stawiającym człowieka w prawdzie wobec Natury - tej wokół nas i w nas samych.
Jak wam się podoba to wreszcie pochwała kobiecej inteligencji. Śledzimy perypetie Rozalindy, która przebrana za chłopca stawia czoło przeciwnościom losu i przeprowadza cudowny miłosny eksperyment.
Las Ardeński zaprawiony jest pełną nostalgii goryczą - szczęśliwa i wiecznie zielona Arkadia okazuje się ostatecznie utopią. Mimo to pobyt w Lesie zmienia ludzi, którzy tu wstąpili. Rozalinda i Orlando, Celia i Oliwer, Lakmus i Anielka, Sylwiusz i Febe - pilni uczniowie w szkole życia i miłości, odnajdują tu prawdziwe uczucie i siebie samych.
Jak wam się podoba? – pytamy zatem z tremą i nadzieją.
"Jak wam się podoba" Jarosława i Adama Kilianów to słodko-gorzka opowieść o miłości i nienawiści, o poszukiwaniu szczęścia, które kryje się w czeluściach Lasu Ardeńskiego. Kluczem do[...]
"Jak wam się podoba" Jarosława i Adama Kilianów to słodko-gorzka opowieść o miłości i nienawiści, o poszukiwaniu szczęścia, które kryje się w czeluściach Lasu Ardeńskiego. Kluczem do tej krzepiącej bajki stało się dla Kilianów fantasmagoryjne malarstwo Celnika Rousseau, podmalowane energetyczną muzyką Jana Kantego Pawluśkiewicza. Soczysta roślinność tropików, czające się zwierzęta, "gadająca" siłą strumienia fontanna, wreszcie sam mistrz Rousseau (w tej niemej roli jak zwykle wspaniały z błyskiem w oku Wiesław Gołas) to pejzaże opowieści, snutej w... teatrze. Kurtyna w pierwszym akcie podnoszona do jednej trzeciej wysokości, bokserski ring, loże teatralne pełnią tu funkcję nieprzypadkowych ram obrazu. Niechaj widz nie traci z oczu, że to jednak teatr, że za drzwiami czeka inna opowieść.
Bajkowość tej historii przybrała na scenie kształt kuszący: dworzanie snujący się po lesie z pieśnią na ustach i ze stylową kanapą. Wieśniak na trójkołowym rowerze, wehikule sprzed lat. Wąż, który uczepia się portek błazna. Balon z lotnikiem z czasów ostatniej wojny, który przynosi zgromadzonym w lesie dworzanom dobre (?) wieści... Mogą wracać do domu, bo zły książę uzurpator sporządniał i wstąpił do klasztoru. W tę mozaikową opowieść wpisują się aktorzy tworzący wiele godnych zapamiętania postaci. Andrzej Pieczyński jest błaznem, gotowym wszystkich okpić, a potem trafionym strzałą Amora prosto w serce przez uroczo komiczną pastereczkę Anielkę w brawurowym wykonaniu Ewy Gołębiewskiej-Makomaskiej; Krzysztof Kumor pełnym wigoru księciem, który z pogodą ducha przyjmuje swoje wygnanie, Olgierd Łukaszewicz zgorzkniałym Jakubem. Sprawdzają się też pary zakochanych, Katarzyna Stanisławska jako Rozalinda (do granic "odważna" w męskim przebraniu) i zapatrzony w nią Orlando Dominika Łosia (bodaj najciekawsza rola w karierze aktora), okrutna Febe Ewy Domańskiej, nieczuła na zaloty młodzieńca, i jej wielbiciel, pasterz Sylwiusz Artura Janusiaka, wreszcie rażony piorunem miłości Oliwer Dariusza Kwaśnika, który pada ofiarą pięknej księżniczki Celii - Agnieszki Sztuk.
To nie jest Szekspir doraźnie aktualizowany ani gwałtem przerabiany na reportaż interwencyjny. "Jak wam się podoba" Kilianów pozwala oderwać się na parę godzin od wyścigu szczurów i poddać marzeniu o lepszym losie, który wydaje się na wyciągnięcie ręki. To bezpieczna, bo przecież tylko teatralna, ucieczka od świata, który Szekspir nazywa "rzeźnią", w wymyślony świat niemożliwej harmonii.