|
Aktualności - wydarzeniaRepertuar Spektakle - aktualne- zapowiedzi - archiwum Zespół - dyrekcja- aktorzy sezon bieżący - artyści współpracujący Teatr - Arnold Szyfman- Historia - Wydawnictwa Galerie - spektakle- spektakle archiwalne - aktorzy - teatr - wydarzenia - za kulisami Bilety - Newsletter- informacje dla widzów - plan widowni - rezerwacje - Kasy i BOW - Cennik biletów Kontakt - dane teleadresowe- mapa lokalizacyjna Partnerzy BIP
![]()
"Wyzwolenie", jak nasza wielka poezja romantyczna, zawiera prawdę o narodzie - aktualną dla wszystkich faz jego życia i rozwoju. Po stu latach ten tekst bezwzględnie i przenikliwie odsłania istotę naszego charakteru narodowego. Mówi o NAS współczesnych! O nas wyzwolonych i o nas, którzy wciąż tęsknimy do wyzwolenia. Dramat Wyspiańskiego wpisuje się w wielkie polskie teksty pisane "ku przestrodze" albo "o poprawie". Inaczej jednak niż wielcy poprzednicy Wyspiański wprowadza gorzką ironię. Tworzy przenikliwy pamflet na Polskiego ducha i Polski charakter. Młodzi reżyserzy zainspirowani Wyspiańskim stawiają sobie pytania: Czym może być Wyzwolenie dla nowego pokolenia Polaków? Kim jest Konrad dziś i czego chce? Czy w wolnej Polsce potrzebujemy wyzwolenia? I od czego albo do czego chcielibyśmy się wyzwolić? Czy patriotyzm jest dziś potrzebny? Czy jesteśmy dziś wstanie stawić czoła duchom przeszłości i narodowym mitom? Czy Teatr może zmieniać rzeczywistość? Wyzwolenie ma niezwykłą, nowatorską, otwartą formę. Wyspiański wpisując swój dramat w konwencje próby teatralnej pozwala mówić wieloma językami. Pokazuje jednocześnie rzeczywistość, mity, pragnienia, fobie, narodowe panopticum i prywatne życie ludzi. Wyzwolenie to teatralny obraz polskiej wieży Babel, w której pomieszaniu uległy języki i nikt nie jest się już w stanie porozumieć. Tekst dramatu wydaje się bliski współczesnej wrażliwości młodego pokolenia. Wyspiański o Polsce i Polakach rozprawia z ironią.. Za maską szyderstwa jest jednak myślenie o tym co najważniejsze. „Naród, który chce żyć, musi w sobie zniszczyć to, co jest martwe” mówi nam Wyspiański. |