Arnold Szyfman

Arnold Szyfman

Arnold Szyfman był inicjatorem, założycielem i wieloletnim dyrektorem Teatru Polskiego w Warszawie. To on pozyskał przedstawicieli arystokracji, przemysłu i finansów do utworzenia teatru dramatycznego i w ciągu trzech lat doprowadził do otwarcia 29 stycznia 1913 roku Teatru Polskiego: nowocześnie wyposażonego, z pierwszą w Polsce sceną obrotową. Objął pierwszą dyrekcję, zgromadził przedni zespół aktorów, reżyserów, scenografów, kompozytorów... Stworzył doskonałe warunki dla pracy artystycznej. Zorganizował nowoczesne pracownie i warsztaty teatralne. Dzięki niemu Teatr Polski zyskał w krótkim czasie zaszczytne miano pierwszej sceny w Polsce; zarówno pod względem repertuarowym jak i artystycznym.

Od inauguracyjnego "Irydiona", którego Szyfman sam wyreżyserował, Teatr Polski stał się miejscem manifestacji narodowych i patriotycznych, przybytkiem wielkiej poezji scenicznej. W tym czasie dyrektor reżyserował także m.in. "Pigmaliona" i "Don Juana" T.Rittnera. Po przerwie wojennej, w 1918 roku powrócił do Warszawy i nieprzerwanie przewodził Teatrowi Polskiemu do września 1939 roku. Zajął jako dyrektor pozycję wyjątkową. Stworzył teatr na miarę europejską o dalekowzrocznym programie akademickim i edukacyjnym. W latach 1934-1936, kiedy był dyrektorem generalnym koncernu teatralnego TKKT, otwierał inne sceny dla wszystkich kierunków i tendencji teatralnych, pozyskiwał najwybitniejszych artystów, znajdował nowe talenty i gwiazdy. Wystawiał wielką klasykę polską i światową, upowszechniał współczesny dramat polski i europejski (liczne prapremiery sztuk G.B.Shawa i L.Pirandella).

Arnold Szyfman

Szyfman był nietuzinkowym działaczem i społecznikiem teatralnym. Założycielem licznych towarzystw i instytutów teatralnych, był członkiem PEN-Clubu i Członkiem Zasłużonym ZASP-u, otrzymał m.in. krzyż oficerski Orderu Odrodzenia Polski i francuską Legię Honorową.

Po wybuchu II wojny światowej ratował najcenniejsze zbiory, remontował i zabezpieczał gmach zdewastowanego teatru, pomagał przeżyć pracownikom. Wielokrotnie przesłuchiwany przez gestapo, na pewien czas osadzony w więzieniu, od 1940 roku musiał się ukrywać pod zmienionym nazwiskiem. Wiele miesięcy spędził u Jadwigi Józefa Targowskich w Czyżowie pod Sandomierzem i we dworze Ludwika Hieronima Morstina w Pławowicach.

Natychmiast po wycofaniu wojsk niemieckich z Warszawy Arnold Szyfman zajął się odbudową upaństwowionego teatru. Objąwszy trzecią już dyrekcję Teatru Polskiego, w pierwszą rocznicę wyzwolenia Warszawy otworzył teatr premierą "Lilli Wenedy" Juliusza Słowackiego. Uczynił go na nowo przodującą sceną stolicy. Zaangażował plejadę gwiazd. Z dawnego prywatnego przedsiębiorcy teatralnego stał wzorowym kierownikiem teatru państwowego. Reżyserował m.in. "Oresteję" i "Hamleta".

Tablica pamiątkowa

Wskutek zawirowań politycznych w 1949 roku odsunięty od dyrektorowania w Teatrze Polskim, zajął się m.in. odbudową Teatru Wielkiego w Warszawie i przebudową gmachu operowego Romy.

Do Teatru Polskiego powrócił w atmosferze rehabilitacji w 1955 roku na swoją ostatnią, czwartą dyrekcję. Ustąpił w 1957 roku uzyskując tytuł dyrektora honorowego. Swoje doświadczenia opisał w wydanych w latach sześćdziesiątych książkach i zbiorach artykułów: "Moja tułaczka wojenna", "55 lat w teatrze", "Labirynt teatru". W pismach tych do dziś zachował się wizerunek Arnolda Szyfmana - wielkiego dyrektora teatru, tytana pracy, niepospolitego człowieka, którego największym, ukochanym dziełem był Teatr Polski.